Korzystanie z wizerunku celebrytów

W 2013 roku głośno było w mediach o procesie, jakie Rihanna wytoczyła m.in. sieci sklepów Topshop z powodu wykorzystania jej wizerunku na koszulkach. Topshop bronił się między innymi tym, że uzyskał od fotografa licencję na korzystanie ze zdjęcia. Spór wygrała Rihanna, ale Topshop nie składał broni. W dniu 22 stycznia tego roku Sąd Apelacyjny Anglii i Walii ostatecznie przyznał rację Rihannie. Zainteresowanych szczegółami orzeczenia wydanego w tej sprawie zachęcam do zapoznania się z uzasadnieniem wyroku.

System prawa brytyjskiego znacznie różni się od prawa polskiego, dlatego też gdyby proces ten toczył się przed sądem w Polsce strony powoływałyby w części inne argumenty prawne – co nie znaczy, że sedno rozstrzygnięcia sądu byłoby diametralnie inne. Gdyby taki stan faktyczny jak w sporze Rihanna v. Topshop był rozpoznawany przez sąd polski, także powinien zapaść wyrok korzystny dla artystki (zakładając oczywiście, że strona powodowa byłaby prawidłowo reprezentowana i wykazałaby podnoszone twierdzenia), najprawdopodobniej jednak zasądzona kwota byłaby znacznie niższa niż 5 mln $ przyznane przez sąd brytyjski.

Odnosząc tę sprawę do prawa polskiego należy wziąć pod uwagę zarówno przepisy prawne dotyczące nabycia praw do zdjęcia oraz przepisy prawne dotyczące prawa do wykorzystania wizerunku. Zdjęcie osoby może bowiem stanowić utwór i aby z niego legalnie korzystać należy nabyć od uprawnionego autorskie prawa majątkowe do zdjęcia lub licencję. W każdym wypadku powinny zostać także określone pola eksploatacji, na których nabywca może ze zdjęcia korzystać. Prawa autorskie do zdjęcia w praktyce najczęściej przysługują innej osobie niż uwieczniona na zdjęciu – np. fotografowi, agencji reklamowej czy bankowi zdjęć.

W przypadku gdy zdjęcie przedstawia wizerunek osoby, samo nabycie autorskich praw majątkowych czy uzyskanie licencji do zdjęcia, nie jest wystarczające do korzystania z takiego zdjęcia. Konieczne jest bowiem posiadanie zgody na korzystanie z wizerunku osoby sportretowanej.

Zgodnie z art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

  1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
  2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:

1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;

2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Powyższy przepis zawiera wiele pojęć niedookreślonych, które są wyjaśniane przez sądy w wydawanych orzeczeniach. Z praktyki wiem, że wiele osób sądzi, iż fragment „Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych” uprawnia do korzystania z wizerunku osób znanych (także celebrytów) w celach komercyjnych – czyli np. do wykorzystania wizerunku na ubraniach. Inni skupiają się bardziej na kwestii nabycia praw do samego zdjęcia, mylnie sądząc, że kupując legalnie zdjęcie, nabywają do niego wszystkie prawa.

Choć nie wynika to wprost z cytowanego wyżej art. 81 prawa autorskiego – nie można korzystać w celach komercyjnych z wizerunku osoby znanej bez jej zgody. Na takim stanowisku stoją w większości sądy:

„Nie wolno rozpowszechniać wizerunku osoby powszechnie znanej, jeżeli nie usprawiedliwia tego społecznie uzasadniony interes, a cel komercyjny. […] publikowanie pochodzącego z filmu „M.” zdjęcia powódki dla zilustrowania przepisu kulinarnego nie pozostaje w żadnym związku z działalnością zawodową powódki. Dla rozpowszechnienia wizerunku powódki w takim właśnie celu pozwani powinni byli uzyskać jej zgodę. Brak zgody czyni działanie pozwanych bezprawnym.”1

Rozpowszechniane bez zgody zdjęć osób powszechnie znanych (np. celebrytów) na ubraniach (czy też w inny komercyjny sposób) ma służyć celom komercyjnym i nie jest usprawiedliwione celami informacyjnymi czy interesem społecznym.

Należy pamiętać, że celebryci osiągnęli taki poziom popularności (inna rzecz czy ta popularność jest w jakikolwiek sposób zasłużona), że zarabiają na tym, kim „są” i że po prostu „są” – najczęściej oni sami i ich wizerunek są najcenniejszym, co mają. Komercjalizując swój wizerunek zarabiają realne – zazwyczaj bardzo duże – pieniądze. W ten sposób czerpią korzyści z wykorzystania własnego wizerunku (np. udostępnienia w reklamie, jako twarz marki czy zezwolenie na wykorzystanie na koszulkach). Oczywiste jest, że nie chcą, aby bez ich zgody takie korzyści czerpała inna osoba. Zwłaszcza, że ta inna osoba też przecież chce zarabiać (firma wypuszczająca serię koszulek z popularną wokalistką liczy na wzrost sprzedaży i zwiększanie renomy marki), tyle że nie na swoim, ale czyimś wizerunku.

Co więcej, nie tylko sam celebryta jest zainteresowany, aby nikt bez jego zgody nie wykorzystywał jego wizerunku. Celebryci udostępniają swój wizerunek na podstawie umów i np. sponsor sportowca czy firma kosmetyczna, której twarzą marki jest aktor także mają interes w tym, aby inne osoby nie wykorzystywały do swoich komercyjnych celów „twarzy”, do której oni nabyli prawa (zwłaszcza jeśli zawarli umowę na wyłączność).

Tak więc aby zgodnie z prawem móc korzystać z wizerunku osoby (nie tylko osoby znanej) w celach komercyjnych, należy łącznie uzyskać zgodę na korzystanie z wizerunku oraz nabyć prawa autorskie lub licencję do zdjęcia.

**

Dla większej jasności, wpis odnosi się do fotografii, w przypadku których tego typu problemy pojawiają się najczęściej. Natomiast dokładnie te same zasady odnoszą się do wizerunku utrwalanego w inny sposób – np. w filmie czy też w grafice.

1 Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 5 września 2003 r. (VI ACa 120/03, niepubl.)

Spór o gwiazdę

Kolidujące ze sobą znaki towarowe w postaci gwiazdy wpisanej w okrąg z nieznacznymi różnicami graficznymi (przedstawione poniżej) oraz podobieństwo towarów oznaczanych tymi znakami (m.in. odzież), mogą wprowadzać odbiorców w błąd. To sedno wyroku Sądu Unii Europejskiej z dnia 8 października 2014 roku w sprawie T-342/12, którym Sąd oddalił skargę na odmowę zarejestrowania przez OHIM późniejszego znaku towarowego.

Znak wcześniejszy

2

Znak późniejszy

1

Źródło: InfoCuria – Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości

Artykuł mojego autorstwa dotyczący powyższego wyroku ukazał się dziś na stronie internetowej GAZETA PRAWNA PL. pod tytułem Kolidujące ze sobą znaki towarowe i podobieństwo produktów nimi oznaczonych może wprowadzać w błąd.

Zachęcam do lektury.

Wniosek o udzielenie informacji

Dużym problemem przy dochodzeniu roszczeń z tytułu naruszenia praw wyłącznych jest brak szczegółowej wiedzy po stronie uprawnionych na temat naruszycieli czy skali naruszeń. Przykładowo uprawniony wie, że jego prawa do wzoru przemysłowego torebki są naruszane i w związku z tym zamierza dochodzić roszczeń przed sądem, ale nie zna kanałów dystrybucji, nie zna też skali naruszeń i nie potrafi oszacować należnego mu odszkodowania. Albo fotograf wie, że wykonane przez niego zdjęcia zostały bezprawnie wykorzystane na bluzach z nadrukiem 3D i chce wystąpić z roszczeniami z tytułu naruszenia jego autorskich praw majątkowych do zdjęć. Fotograf ma wiedzę kto jest producentem koszulek naruszających prawa autorskie, ale nie posiada informacji, ile koszulek zostało wyprodukowanych ani ile zostało wprowadzonych do obrotu czy sprzedanych.

Ułatwieniem dla uprawnionych są przepisy o tzw. roszczeniach informacyjnych, uregulowane w art. 80 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz w art. 2861 Prawa własności przemysłowej (poniżej ich treść).

Postępowanie o udzielenie informacji oraz o udostępnienie dokumentacji ma na celu zwiększenie efektywności dochodzenia roszczeń wynikających z naruszenia praw własności przemysłowej. Bez określonych informacji uprawniony często nie jest nawet w stanie oszacować poniesionej szkody czy sprecyzować żądania wydania przez naruszyciela bezpodstawnie uzyskanych korzyści. Zdarza się, że udzielenie informacji ma nie tylko pomóc uprawnionemu sprecyzować określone żądania i ich wysokość, ale w ogóle umożliwić podjęcie decyzji, czy warto wystąpić z powództwem.

Postępowanie o udzielenie informacji z założenia jest postępowaniem odformalizowanym. Uprawniony musi uprawdopodobnić (nie udowodnić) naruszenie przysługujących mu praw oraz związek żądanych informacji i dokumentacji z uprawdopodobnionym naruszeniem i wynikającymi z tego roszczeniami.

Art. 80 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Sąd właściwy do rozpoznania spraw o naruszenie autorskich praw majątkowych miejsca, w którym sprawca wykonuje działalność lub w którym znajduje się jego majątek, także przed wytoczeniem powództwa rozpoznaje, nie później niż w terminie 3 dni od dnia złożenia w sądzie, wniosek mającego w tym interes prawny:

2) o zobowiązanie naruszającego autorskie prawa majątkowe do udzielenia informacji i udostępnienia określonej przez sąd dokumentacji mającej znaczenie dla roszczeń, o których mowa w art. 79 ust. 1;

3) o zobowiązanie innej niż naruszający osoby do udzielenia informacji, które mają znaczenie dla roszczeń, określonych w art. 79 ust. 1, o pochodzeniu, sieciach dystrybucji, ilości i cenie towarów lub usług naruszających autorskie prawa majątkowe, jeżeli:

a) stwierdzono, że posiada ona towary naruszające autorskie prawa majątkowe, lub

b) stwierdzono, że korzysta ona z usług naruszających autorskie prawa majątkowe, lub

c) stwierdzono, że świadczy ona usługi wykorzystywane w działaniach naruszających autorskie prawa majątkowe, lub

d) została przez osobę określoną w lit. a, b lub c wskazana jako uczestnicząca w produkcji, wytwarzaniu lub dystrybucji towarów lub świadczeniu usług naruszających autorskie prawa majątkowe,

a powyższe działania mają na celu uzyskanie bezpośrednio lub pośrednio zysku lub innej korzyści ekonomicznej, przy czym nie obejmuje to działań konsumentów będących w dobrej wierze.

Art. 2861 ust. 1 Prawa własności przemysłowej

Sąd właściwy do rozpoznania spraw o naruszenie praw własności przemysłowej miejsca, w którym sprawca wykonuje działalność lub w którym znajduje się jego majątek, także przed wytoczeniem powództwa, rozpoznaje, nie później niż w terminie 3 dni od dnia złożenia w sądzie lub 7 dni w przypadku sprawy szczególnie skomplikowanej, wniosek uprawnionego z patentu, dodatkowego prawa ochronnego, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji lub osoby, której ustawa na to zezwala:

2) o zabezpieczenie roszczeń przez zobowiązanie naruszającego patent, dodatkowe prawo ochronne, prawo ochronne lub prawo z rejestracji do udzielenia informacji, które są niezbędne do dochodzenia roszczeń określonych w art. 287 ust. 1 i art. 296 ust. 1, o pochodzeniu i sieciach dystrybucji towarów lub usług naruszających patent, dodatkowe prawo ochronne, prawo ochronne lub prawo z rejestracji, jeżeli naruszenie tych praw jest wysoce prawdopodobne;

3) o zabezpieczenie roszczeń przez zobowiązanie innej niż naruszający osoby do udzielenia informacji, które są niezbędne do dochodzenia roszczeń, określonych w art. 287 ust. 1 i w art. 296 ust. 1, o pochodzeniu i sieciach dystrybucji towarów lub usług naruszających patent, dodatkowe prawo ochronne, prawo ochronne lub prawo z rejestracji, jeżeli naruszenie tych praw jest wysoce prawdopodobne oraz:

a) stwierdzono, że posiada ona towary naruszające patent, dodatkowe prawo ochronne, prawo ochronne lub prawo z rejestracji, lub

b) stwierdzono, że korzysta ona z usług naruszających patent, dodatkowe prawo ochronne, prawo ochronne lub prawo z rejestracji, lub

c) stwierdzono, że świadczy ona usługi wykorzystywane w działaniach naruszających patent, dodatkowe prawo ochronne, prawo ochronne lub prawo z rejestracji, lub

d) została przez osobę określoną w lit. a, b lub c wskazana jako uczestnicząca w produkcji, wytwarzaniu lub dystrybucji towarów lub świadczeniu usług naruszających patent, dodatkowe prawo ochronne, prawo ochronne lub prawo z rejestracji,

a powyższe działania mają na celu uzyskanie bezpośrednio lub pośrednio zysku lub innej korzyści ekonomicznej, przy czym nie obejmuje to działań konsumentów będących w dobrej wierze.

Informacje, o których mowa w ust. 1 pkt 2 i 3, mogą dotyczyć wyłącznie:

1) firm (nazw) i adresów producentów, wytwórców, dystrybutorów, dostawców oraz innych poprzednich posiadaczy towarów lub świadczących usługi, które naruszają patent, dodatkowe prawo ochronne, prawo ochronne lub prawo z rejestracji, jak również przewidzianych odbiorców hurtowych lub prowadzących sprzedaż detaliczną tych towarów lub usług;

2) ilości wyprodukowanych, wytworzonych, zbytych, otrzymanych lub zamówionych towarów lub usług naruszających patent, dodatkowe prawo ochronne, prawo ochronne lub prawo z rejestracji, a także cen uiszczonych za te towary lub usługi.

Na udokumentowane żądanie osoby innej niż naruszający, uprawniony jest zobowiązany zwrócić koszty i wydatki poniesione w związku z udzieleniem informacji.

Postanowienie o zobowiązaniu do udzielenia informacji i co dalej?

Kolejnym krokiem jest wykonanie postanowienia Sądu zobowiązującego naruszyciela lub osobę trzecią do udzielenia uprawnionemu określonych informacji. Co w sytuacji gdy pomimo uzyskania korzystnego postanowienia, zobowiązany nie udostępnia informacji? Udzielenie informacji zależy bowiem wyłącznie od woli dłużnika. Wówczas, aby przymusić zobowiązanego do wykonania postanowienia sąd może orzec grzywnę albo zapłatę określonej sumy pieniężnej na rzecz uprawnionego.

To sąd decyduje, czy zastosować wobec zobowiązanego zagrożenie grzywną czy zapłatą określonej sumy pieniężnej na rzecz żądającego informacji. Sąd może wyznaczyć zobowiązanemu termin do wykonania zobowiązania i zagrozić mu grzywną na wypadek niewykonania zobowiązania w terminie. Po bezskutecznym upływie terminu, sąd na wniosek wierzyciela nałoży na dłużnika grzywnę i jednocześnie wyznaczy nowy termin do wykonania czynności, z zagrożeniem surowszą grzywną. Grzywna przypada Skarbowi Państwa, a nie uprawnionemu. Stosunkowo niedawno została wprowadzona możliwość żądania przez uprawnionego nałożenia na zobowiązanego obowiązku zapłaty na jego rzecz określonej kwoty pieniężnej (która to kwota powinna być wpłacona na rzecz uprawnionego, a nie na rzecz państwa).

Obecnie, na wniosek uprawnionego, sąd może zamiast zagrożenia grzywną, zagrozić nakazaniem zapłaty na rzecz uprawnionego określonej sumy pieniężnej za każdy dzień zwłoki w wykonaniu czynności, niezależnie od roszczeń przysługujących wierzycielowi na zasadach ogólnych. Po bezskutecznym upływie terminu, sąd na wniosek wierzyciela nakazuje dłużnikowi zapłatę wierzycielowi sumy pieniężnej. Sąd może również, na wniosek wierzyciela, podwyższyć wysokość sumy pieniężnej. W przypadku wykonania czynności przez zobowiązanego po upływie wyznaczonego terminu, wierzyciel także może złożyć wniosek o nakazanie dłużnikowi zapłaty sumy pieniężnej na jego rzecz.

Określając wysokość sumy pieniężnej sąd powinien wyważyć interesy stron: aby z jednej strony zapewnić wykonalność obowiązku, a z drugiej strony aby nie obciążać dłużnika ponad potrzebę.

Artykuł o ochronie własności intelektualnej w modzie

Z przyjemnością informuję, iż na stronie internetowej GazetaPrawna.pl ukazał się artykuł mojego autorstwa poświęcony ochronie własności intelektualnej w modzie.

Zapraszam do lektury.

Umowa agencyjna

Umowa agencyjna kojarzy się wielu osobom przede wszystkim z agentami ubezpieczeniowymi, czy bankowymi. Faktycznie ten rodzaj umowy cieszy się dużą popularnością w branży bankowej i ubezpieczeniowej, ale jest także często wykorzystywany przez przedstawicieli innych profesji. Umowa agencyjna często i z powodzeniem stosowana jest w ramach współpracy z sieciami sklepów. Wiele sklepów odzieżowych prowadzonych jest przez przedsiębiorców jako agentów działających w imieniu lub na rzecz przedsiębiorców znanych marek.

Stronami umowy agencyjnej są przedsiębiorcy: przyjmujący zlecenie (agent) i dający zlecenie. W ramach umowy agencyjnej agent może być zobowiązany do:

  • pośredniczenia przy zawieraniu umów z klientami na rzecz dającego zlecenie (wtedy nie zawiera umów z klientami ze skutkiem dla dającego zlecenie, a wykonuje tylko czynności faktyczne mające na celu pozyskanie klienta) lub
  • do zawierania wspomnianych umów w imieniu dającego zlecenie.

Jeśli agent prowadzi sklep, to najczęściej mamy do czynienia z drugim rodzajem umowy agencyjnej, czyli agent zobowiązuje się do sprzedaży produktów dającego zlecenie w jego imieniu i na jego rzecz.

Agentowi z tytułu świadczonych usług należy się wynagrodzenie, które najczęściej ma postać prowizji – a jej wysokość zależy od liczby lub wartości zawartych umów.

Umowy agencyjne zawierane pomiędzy przedsiębiorcami w branży odzieżowej z reguły są dość rozbudowane. Treść konkretnych postanowień umowy zależy od wielu czynników. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii, które najczęściej pojawiają się w umowach agencyjnych dotyczących prowadzenia przez agenta sklepu pod marką dającego zlecenie:

1) Przykładowe obowiązki agenta:

  • ciągła sprzedaż produktów
  • stosowanie się do dokumentów operacyjnych dotyczących prowadzenia sklepu nazywanych np. Podręcznikiem operacyjnym, Instrukcją operacyjną itp.
  • stałe utrzymywanie zgodności prowadzonego sklepu z jednolitym wizerunkiem dającego zlecenie, a w szczególności przeprowadzanie modyfikacji i ulepszeń, mających na celu zachowanie takiej zgodności
  • prowadzenie sklepu w lokalizacji uzgodnionej z dającym zlecenie
  • utrzymywanie najwyższego standardu we wszystkich kwestiach dotyczących prowadzenia sklepu
  • stosowanie się do wszelkich zaleceń i instrukcji przekazywanych przez dającego zlecenie
  • dostarczania dającemu zlecenie informacji dotyczących działalności sklepu
  • składanie raportów dotyczących sprzedanych przez agenta towarów np. w okresach dziennych, tygodniowych czy miesięcznych – może się to też wiązać z koniecznością stosowania komputerowych programów rozliczeniowych i magazynowych wskazanych przez dającego zlecenie kompatybilnych z systemem dającego zlecenie
  • zatrudnianie odpowiedniego personelu spełniającego określone wymagania

2) Przykładowe obowiązki dającego zlecenia

  • przedstawianie agentowi szczegółów dotyczących jednolitego wizerunku firmy, wyglądu sklepu, asortymentu produktów
  • przekazywanie agentowi materiałów marketingowych i reklamowych stosowanych przy prowadzeniu sklepu
  • zapewnianie agentowi różnego rodzaju wsparcia przy prowadzeniu sklepu, np. przekazywanie know-how dotyczącego zarządzania sklepem, szkolenie personelu, udzielanie informacji o analizach rynku i trendach występujących wśród klientów

3) Prawa własności intelektualnej, reklama i zakaz konkurencji

  • umowy agencyjne dotyczące sprzedaży produktów odzieżowych mają zazwyczaj rozbudowane postanowienia dotyczące praw własności intelektualnej przysługujących dającemu zlecenie, w szczególności:
  • agent uznaje ważność tych praw i zobowiązuje się w żaden sposób ich nie podważać
  • dający zlecenie udziela agentowi licencji na korzystanie np. ze znaków towarowych w ramach prowadzonego sklepu w określonym zakresie – agent może być też zobowiązany do korzystania w tym zakresie ze znaków
  • agent ma obowiązek niezwłocznego informowania dającego zlecenie o naruszeniach praw własności intelektualnej, np. o podróbkach towarów
  • umowa agencyjna reguluje kwestię prowadzenia reklamy, np. czy i na jakich warunkach może ją prowadzić agent
  • na agenta nakładany jest zakaz konkurencji

4) Ceny i prowizja

  • w umowie agencyjnej regulowana jest kwestia sposobu ustalania cen towarów sprzedawanych przez agenta czy dopuszczalności i warunków udzielania rabatów lub stosowania promocji przez agenta wobec klientów, przy czym należy mieć na uwadze przepisy ustaw o ochronie konkurencji i konsumentów oraz o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji
  • prowizja należna agentowi może być ukształtowana na wiele różnych sposobów np. można uzależnić ją od wartości sprzedaży brutto liczonej od cen detalicznych sprzedanych towarów, przy czym stawka procentowa prowizji może także zależeć od obrotu

5) Poufność i rozwiązanie umowy agencyjnej

  • postanowienia dotyczące zachowania poufności są istotne przede wszystkim z punktu widzenia dającego zlecenie, który udostępnia agentowi know – how oraz inne istotne informacje dotyczące prowadzonej przez niego działalności
  • umowa powinna szczegółowo regulować przyczyny jej rozwiązania; z jednej strony dający zlecenie powinien mieć możliwość rozwiązania umowy nawet ze skutkiem natychmiastowym w przypadku rażącego naruszenia umowy przez agenta, z drugiej strony agent jest zazwyczaj zainteresowany stabilnością umowy
  • umowa może także regulować „sprzedaż” sklepu agenta i wstąpienie w jego miejsce innego podmiotu

Co musi udowodnić właściciel niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego? C.d.

Wczoraj (19 czerwca 2014 roku) zapadł wyrok Trybunału w sprawie C‑345/13 o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym w postępowaniu Karen Millen Fashions Ltd przeciwko Dunnes Stores i Dunnes Stores (Limerick) Ltd, o której pisałam w kwietniu, gdy została wydana opinia Rzecznika Generalnego.

Trybunał we wczorajszym wyroku przychylił się do stanowiska Rzecznika Generalnego.

Po pierwsze Trybunał potwierdził, że aby można było uznać, że niezarejestrowany wzór wspólnotowy posiada indywidualny charakter, całościowe wrażenie, które ów wzór wywiera na poinformowanym użytkowniku, powinno być inne od wrażenia wywartego na takim użytkowniku przez jeden lub więcej niż jeden wcześniejszy wzór, ale rozpatrywany odrębnie, a nie przez kombinację poszczególnych elementów wyodrębnionych z kilku wcześniejszych wzorów.

Po drugie, właściciel niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego nie musi wykazać przed sądem do spraw wzorów wspólnotowych, że jego wzór posiada indywidualny charakter, lecz musi jedynie wskazać, na czym polega indywidualny charakter wspomnianego wzoru, to jest musi zidentyfikować element lub elementy danego wzoru, które zdaniem właściciela nadają wzorowi indywidualny charakter. O ile jest bowiem konieczne – z powodu braku formalności rejestracyjnej dla tego rodzaju wzoru – aby właściciel wzoru określił przedmiot, w odniesieniu do którego żąda on ochrony, o tyle wystarczy, aby zidentyfikował on wówczas element lub elementy swojego wzoru, które nadają mu indywidualny charakter.

Wyrok Trybunału może mieć duże znaczenie dla właścicieli niezarejestrowanych wzorów wspólnotowych w postępowaniach przed sądami krajowymi w sprawach o naruszenie wzoru. Tym bardziej, że polska wersja Rozporządzenia Rady (WE) NR 6/2002 z dnia 12 grudnia 2001 roku w sprawie wzorów wspólnotowych w artykule 85 ust. 2 ustanawiającym domniemanie ważności niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego używa słowa „wykaże”, a nie „wskaże”.

Art. 85 ust. 2 Rozporządzenia

Domniemanie ważności — obrona co do istoty sprawy

2. W sprawach dotyczących powództwa o naruszenie lub powództwa przeciwko działaniom grożącym naruszeniem niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego sądy w sprawach wzorów wspólnotowych uznają ważność wzoru wspólnotowego, jeżeli właściciel przedstawi dowód, że warunki określone w art. 11 zostały spełnione, i wykaże, jak dalece jego wzór wspólnotowy wykazuje indywidualny charakter. Jednakże ważność wzoru może zostać zakwestionowana przez pozwanego poprzez podniesienie zarzutu nieważności lub w drodze powództwa wzajemnego o unieważnienie.

Dla porównania wersja angielska Rozporządzenia posługuje się słowem „indicates”.

Przy interpretacji aktu prawnego często przecinek w zdaniu lub brak przecinka może prowadzić do całkowicie odmiennej wykładni przepisu. Nie inaczej jest przy słowach „wykaże” czy „wskaże” w art. 85 Rozporządzenia. Stosowanie powyższego przepisu w praktyce najpełniej ujawni się w orzecznictwie sądów w sprawach o naruszenie niezarejestrowanych wzorów wspólnotowych.

O czerwonej podeszwie raz jeszcze

Kilka miesięcy temu pisałam o różnych orzeczeniach zapadających w sporach toczonych przez Christiana Louboutin o ochronę czerwonej podeszwy butów.

Jak donoszą międzynarodowe portale internetowe, między innymi The Fashion Law, w marcu tego roku sąd w Brukseli unieważnił znak towarowy w postaci czerwonej podeszwy, który był dotąd chroniony w krajach Beneluksu. Orzeczenie jest wynikiem sporu, jaki Louboutin wszczął przeciwko holenderskiej spółce Van Dalen Footwear BV.

Zdaniem belgijskiego sądu – w świetle prawa europejskiego – czerwona podeszwa buta nie może podlegać ochronie jako znak towarowy. Nie może bowiem zostać zarejestrowane jako znak towarowy oznaczenie, które składa się wyłącznie z kształtu zwiększającego znacznie wartość towaru. Sąd przytoczył poglądy konsumentów, którzy przyznali, że nie byliby skłonni zapłacić tak wysokiej ceny za buty, gdyby nie miały one czerwonej podeszwy. Stąd wniosek, że czerwona podeszwa stanowi element znacznie zwiększający wartość butów, a więc czerwona podeszwa nie może podlegać ochronie jako znak towarowy na gruncie przepisów prawa unijnego.

Sąd zwrócił też uwagę, że przepisy unijne o znakach towarowych mają chronić przed monopolizacją technicznych, funkcjonalnych czy estetycznych cech towaru. Tym bardziej, że istnieje system umożliwiający czasową ochronę takich cech – jako zarejestrowanych lub niezarejestrowanych wzorów wspólnotowych.

Ponadto, sąd wyraził kontrowersyjny pogląd, że znak towarowy Louboutin nie posiada charakter odróżniającego, ponieważ na rynku jest wiele butów z czerwoną podeszwą.

Najpewniej to jeszcze nie koniec sporów o czerwoną podeszwę.