O czerwonej podeszwie raz jeszcze

Kilka miesięcy temu pisałam o różnych orzeczeniach zapadających w sporach toczonych przez Christiana Louboutin o ochronę czerwonej podeszwy butów.

Jak donoszą międzynarodowe portale internetowe, między innymi The Fashion Law, w marcu tego roku sąd w Brukseli unieważnił znak towarowy w postaci czerwonej podeszwy, który był dotąd chroniony w krajach Beneluksu. Orzeczenie jest wynikiem sporu, jaki Louboutin wszczął przeciwko holenderskiej spółce Van Dalen Footwear BV.

Zdaniem belgijskiego sądu – w świetle prawa europejskiego – czerwona podeszwa buta nie może podlegać ochronie jako znak towarowy. Nie może bowiem zostać zarejestrowane jako znak towarowy oznaczenie, które składa się wyłącznie z kształtu zwiększającego znacznie wartość towaru. Sąd przytoczył poglądy konsumentów, którzy przyznali, że nie byliby skłonni zapłacić tak wysokiej ceny za buty, gdyby nie miały one czerwonej podeszwy. Stąd wniosek, że czerwona podeszwa stanowi element znacznie zwiększający wartość butów, a więc czerwona podeszwa nie może podlegać ochronie jako znak towarowy na gruncie przepisów prawa unijnego.

Sąd zwrócił też uwagę, że przepisy unijne o znakach towarowych mają chronić przed monopolizacją technicznych, funkcjonalnych czy estetycznych cech towaru. Tym bardziej, że istnieje system umożliwiający czasową ochronę takich cech – jako zarejestrowanych lub niezarejestrowanych wzorów wspólnotowych.

Ponadto, sąd wyraził kontrowersyjny pogląd, że znak towarowy Louboutin nie posiada charakter odróżniającego, ponieważ na rynku jest wiele butów z czerwoną podeszwą.

Najpewniej to jeszcze nie koniec sporów o czerwoną podeszwę.

Reklamy

Co musi udowodnić właściciel niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego?

Pisałam o niezarejestrowanych wzorach wspólnotowych oraz o ochronie, jaką można uzyskać bez dopełniania formalności w postaci zarejestrowania wzoru w OHIM czy w Urzędzie Patentowym. Ochrona niezarejestrowanych wzorów wspólnotowych została wprowadzona z myślą o branżach, w których wzornictwo zmienia się wyjątkowo często. Jedną z nich jest właśnie branża odzieżowa.

Po ochronę, jaką zapewnia niezarejestrowany wzór wspólnotowy sięgnęła brytyjska spółka z branży odzieżowej Karen Millen Fashions Limited. Spółka ta wszczęła spór przed sądem w Irlandii, w którym żąda w szczególności orzeczenia wobec Dunnes Stores zakazu korzystania z wzorów oraz odszkodowania.

Dunnes Stores to duża irlandzka grupa handlu detalicznego, zajmująca się między innymi sprzedażą odzieży damskiej. W 2005 roku Karen Millen zaprojektowała i wprowadziła do obrotu w Irlandii koszulę w paski (w kolorach niebieskim i kamienno-brązowym) oraz czarny top z dzianiny. Przedstawiciele Dunnes Stores nabyli egzemplarze koszuli i topu Karen Millen, a następnie zlecili wyprodukowanie kopii tych ubrań poza granicami Irlandii. Pod koniec 2006 roku Dunnes Stores wprowadził do sprzedaży w swoich irlandzkich sklepach kopie odzieży Karen Millen.

Karen Millen wygrała przed sądem pierwszej instancji. Dunnes Stores złożył odwołanie od tego orzeczenia. Co ciekawe, Dunnes Stores nie kwestionuje faktu skopiowania odzieży Karen Millen oraz przyznaje, iż niezarejestrowane wzory wspólnotowe, do których roszczenia wysuwa Karen Millen, są nowe. Dunnes Stores kwestionuje natomiast prawo Karen Millen do niezarejestrowanych wzorów wspólnotowych dla odzieży, twierdząc, że wzory tej odzieży nie mają indywidualnego charakteru oraz że to Karen Millen musi w rzeczywistości udowodnić, że jej odzież ma indywidualny charakter.

Sąd irlandzki postanowił zawiesić postępowanie i zwrócić się do Trybunału z pytaniami prejudycjalnymi. Dziś została przedstawiona opinia Rzecznika Generalnego w tej sprawie (sygn. C 345/13). Opinia Rzecznika Generalnego zawiera propozycję dla Trybunału, jakiej treści odpowiedzi powinien udzielić. W przeważającej liczbie spraw Trybunał przychyla się do sugestii Rzecznika.

Odnośnie pytań do Trybunału – irlandzki sąd zwrócił się z następującymi pytaniami:

  • Czy przy ocenie indywidualnego charakteru wzoru, co do którego twierdzi się, iż korzysta on z ochrony jako niezarejestrowany wzór wspólnotowy, całościowe wrażenie, jakie wzór ten wywiera na poinformowanym użytkowniku, należy badać w odniesieniu do tego, czy różni się ono od całościowego wrażenia, wywartego na tym użytkowniku przez: jakikolwiek indywidualny wzór, który został wcześniej udostępniony publicznie, czy też jakąkolwiek kombinację znanych elementów więcej niż jednego takiego wcześniejszego wzoru?
  • Czy sąd właściwy w sprawach wzorów wspólnotowych powinien traktować niezarejestrowany wzór wspólnotowy jako ważny, jeśli właściciel wskazuje jedynie, co stanowi o indywidualnym charakterze tego wzoru, czy też właściciel wzoru jest zobowiązany do udowodnienia, że wzór posiada indywidualny charakter?

Na pytanie pierwsze Rzecznik odpowiedział, że aby móc uznać, iż dany wzór ma indywidualny charakter, całościowe wrażenie, jaki wzór ten wywołuje na poinformowanym użytkowniku, powinno różnić się od całościowego wrażenia, jakie na tym użytkowniku wywiera jeden lub kilka z wcześniejszych wzorów – każdy rozpatrywany odrębnie jako całość, a nie kombinacja różnych elementów wcześniejszych wzorów. Jest to stanowisko w pełni zrozumiałe. Gdyby uznać, że wzór powinien wywoływać inne całościowe wrażenie od kombinacji wzorów wcześniejszych, oznaczałoby to, że prawie żaden wzór odzieży nie mógłby korzystać z ochrony, jaką umożliwia niezarejestrowany wzór wspólnotowy. Z dużym prawdopodobieństwem można byłoby zebrać elementy znane z kilku wcześniejszych wzorów odzieży i stwierdzić, że wzór późniejszy nie może dlatego korzystać z ochrony.

Odpowiadając na drugie pytanie, Rzecznik zwrócił uwagę, że właściciel wzoru musi w pierwszej kolejności wykazać, że jego wzór został udostępniony publicznie w Unii Europejskiej, a to udostępnienie nastąpiło w ciągu ostatnich trzech lat (w przeciwnym wypadku wzór nie podlega ochronie). Rzecznik Generalny uważa, że obarczanie właściciela niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego ciężarem dowodu, którym nie jest obarczony właściciel zarejestrowanego wzoru wspólnotowego i który wykracza poza potrzebę określenia rozpatrywanego wzoru, kłóci się z celem i istotą modelu niezarejestrowanych wzorów, zgodnie z którym system ten powinien cechować się prostotą i szybkością.

Rzecznik dodał, że gdyby to powód (właściciel niezarejestrowanego wzoru) miał wykazywać nowość i indywidualny charakter niezarejestrowanego wzoru, w rzeczywistości musiałby wykazywać jego ważność. Wtedy pozwany nie musiałby już kwestionować ważności niezarejestrowanego wzoru poprzez wytoczenie powództwa wzajemnego o jego unieważnienie lub poprzez  podniesienie zarzutu nieważności wzoru. Zdaniem Rzecznika nakładanie na właściciela niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego wymogu wykazania indywidualnego charakteru jego wzoru byłoby sprzeczne z wolą ustawodawcy unijnego.

W konsekwencji Rzecznik uznał, że sąd właściwy w sprawach wzorów wspólnotowych bezwzględnie powinien uważać niezarejestrowany wzór wspólnotowy za ważny, jeżeli właściciel wzoru wykaże, kiedy miało miejsce pierwsze publiczne udostępnienie jego wzoru oraz wskaże (a nie wykaże) elementy, które świadczą o indywidualnym charakterze wzoru. Różnica pomiędzy „wskaże” a „wykaże” jest kolosalna. Uznanie, że uprawniony do niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego nie musi wykazać, ale tylko wskazać co świadczy o indywidulanym charakterze wzoru oznacza ułatwienie w dochodzeniu roszczeń. To pozwany musi wówczas wykazać nieważność wzoru np. kwestionując jego indywidualny charakter.

Wrócę do tematu, gdy zapadnie wyrok Trybunału w tej sprawie.