Opłaty za ochronę wzorów

Uzyskanie praw z rejestracji wzorów posiada wiele zalet, ale nie jest jedynym modelem ochrony praw własności intelektualnej w modzie. Spośród wielu czynników branych pod uwagę przy wyborze strategii uwzględniającej potrzeby i możliwości danego podmiotu, zawsze istotne są względy finansowe.

Zamieszczone poniżej tabele przedstawiają wysokość opłat związanych z uzyskaniem prawa z rejestracji na wzór przemysłowy przed Urzędem Patentowym oraz wysokość opłat związanych z rejestracją wzoru wspólnotowego przez Urząd Harmonizacji Rynku Wewnętrznego w Alicante.

Opłaty w postępowaniu przed Urzędem Patentowym

Wyszczególnienie

Wysokość opłat w złotych

Opłaty jednorazowe

Za zgłoszenie wzoru przemysłowego

300,00

Od oświadczenia o korzystaniu z pierwszeństwa – za każde pierwszeństwo

100,00

Za przekazanie zgłoszenia wspólnotowego wzoru przemysłowego

120,00

Od wniosku o odroczenie opłaty

60,00

Od wniosku o przywrócenie terminu lub wniosku o uwzględnienie uchybienia terminu z powodu nadzwyczajnych okoliczności

80,00

Od wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy:
-w związku z wydanym postanowieniem

50,00

-w związku z wydaną decyzją

100,00

Za wyciąg z rejestru:
-zawierający aktualny stan prawny

60,00

-uzupełniony o dane zmienione i wykreślone

100,00

Za sporządzenie dowodu pierwszeństwa:
-do 10 stron

30,00

-powyżej 10 stron

60,00

Za publikację o udzielonym prawie z rejestracji

70,00

Za wydanie duplikatu świadectwa rejestracji:
-do 10 stron załącznika

100,00

-powyżej 10 stron załącznika

200,00

Od wniosku o dokonanie zmiany w rejestrze – od każdej zmiany

70,00

Od wniesionego sprzeciwu

1.000,00

Od wniosku o wydanie decyzji w postępowaniu spornym

1.000,00

Od wniosku o wniesienie skargi do sądu administracyjnego

1.000,00

Od wniosku o przekazywanie korespondencji na dodatkowy adres – za każdy dodatkowy adres

200,00

Opłaty okresowe

Za pierwszy okres ochrony

(od 1. do 5. roku)

400,00

Za drugi okres ochrony

(od 6. do 10. roku)

1.000,00

Za trzeci okres ochrony

(od 11. do 15. roku)

2.000,00

Za czwarty okres ochrony

(od 16. do 20. roku)

3.000,00

Za piąty okres ochrony

(od 21 do 25. roku)

4.000,00

Opłaty w postępowaniu przed Urzędem Harmonizacji Rynku Wewnętrznego (OHIM)

Wyszczególnienie

Wysokość opłat w EURO

Opłata rejestracyjna

230

Indywidualna opłata za wyznaczenie z tytułu międzynarodowej rejestracji (za każdy wzór)

62

Dodatkowa opłata rejestracyjna w odniesieniu do każdego dodatkowego wzoru zawartego we wniosku wielokrotnym
-za każdy wzór od 2. do 10.

115

-za każdy wzór od 11. w górę

50

Opłata publikacyjna

120

Dodatkowa opłata publikacyjna w odniesieniu do każdego dodatkowego wzoru zawartego we wniosku wielokrotnym
-za każdy wzór od 2. do 10.

60

-za każdy wzór od 11. w górę

30

Opłata za wstrzymanie publikacji

40

Dodatkowa opłata za wstrzymanie publikacji w odniesieniu do każdego dodatkowego wzoru zawartego we wniosku wielokrotnym podlegającego wstrzymaniu publikacji
-za każdy wzór od 2. do 10. wzoru

20

-za każdy wzór od 11. w górę

10

Opłata za późne opłacenie opłaty rejestracyjnej

60

Opłata za późne opłacenie opłaty publikacyjnej

30

Opłata za późne opłacenie opłaty za wstrzymanie publikacji

10

Opłata za późne opłacenie dodatkowych opłat za wnioski wielokrotne

25 % opłaty dodatkowej

Opłata za przedłużenie ważności (za każdy wzór):
-za pierwszy okres przedłużenia ważności

90

-za drugi okres przedłużenia ważności;

120

-za trzeci okres przedłużenia ważności;

150

-za czwarty okres przedłużenia ważności

180

Indywidualna opłata za przedłużenie ważności międzynarodowej rejestracji (za każdy wzór)

-za pierwszy okres przedłużenia ważności

31

-za drugi okres przedłużenia ważności

31

-za trzeci okres przedłużenia ważności

31

-za czwarty okres przedłużenia ważności

31

Opłata za późne opłacenie opłaty za przedłużenie ważności lub spóźnione złożenie wniosku o przedłużenie ważności

25 % opłaty za przedłużenie ważności

Opłata za wniosek o stwierdzenie nieważności

350

Opłata za odwołanie

800

Opłata za restitutio in integrum

200

Opłata za zarejestrowanie przeniesienia wniosku o wzór wspólnotowy

200 za każdy wzór, nie więcej niż 1.000, w przypadku gdy wnioski wielokrotne przedłożone są w tym samym wniosku o zarejestrowanie przeniesienia lub w tym samym czasie

Opłata za zarejestrowanie przeniesienia zarejestrowanego wzoru wspólnotowego

200 za każdy wzór, nie więcej niż 1.000, w przypadku gdy wnioski wielokrotne przedłożone są w tym samym wniosku o zarejestrowanie przeniesienia lub w tym samym czasie

Opłata za zarejestrowanie licencji lub innego prawa w odniesieniu do zarejestrowanego wzoru wspólnotowego 

200 za każdy wzór, nie więcej niż 1.000, w przypadku gdy wnioski wielokrotne przedłożone są w tym samym wniosku o zarejestrowanie licencji lub innego prawa lub też w tym samym czasie

Opłata za unieważnienie rejestracji licencji lub innego prawa

200 za każde unieważnienie, nie więcej niż 1.000, w przypadku gdy wnioski wielokrotne przedłożone są w tym samym wniosku o unieważnienie rejestracji licencji lub innego prawa lub też w tym samym czasie

Opłata za wydanie odpisu wniosku o zarejestrowany wzór wspólnotowy, kopii świadectwa rejestracji lub wyciąg z rejestru
-nieuwierzytelniony odpis lub wyciąg

10

-uwierzytelniony odpis lub wyciąg

30

Opłata za wgląd do rejestrów

30

Opłata za wydanie odpisu dokumentów rejestrowych
-nieuwierzytelniony odpis

10

-uwierzytelniony odpis

30

-dodatkowo za każdą stronę powyżej 10

1

Opłata za przekazanie informacji w rejestrze

10

-dodatkowo za każdą stronę powyżej 10

1

Opłata za zrewidowanie ustalenia kosztów proceduralnych podlegających zwrotowi

100

Reklamy

Ochrona perfum

„Perfumy to niewidoczny, ale niezapomniany i niedościgniony dodatek. Są zapowiedzią przybycia kobiety, pobrzmiewają jeszcze, gdy ona już odeszła”. Coco Chanel

Ochrona perfum może być rozpatrywana na różnych płaszczyznach:

  • Flakon

Ochronie może podlegać buteleczka, flakonik perfum, które nie stanowią tylko opakowania, ale obok samego zapachu najważniejszy element produktu. Jak wynika z badań, wiele osób decyduje się na zakup danych perfum właśnie z uwagi na flakon. Często koszt produkcji buteleczek perfum przewyższa koszt wytworzenia zapachu.

Flakon może być chroniony jako wzór przemysłowy lub jako znak towarowy, może też stanowić utwór.

  • Nazwa

Nazwy perfum z reguły rejestrowane są jako znaki towarowe, co z zasady zapewnia im silną ochronę.

  • Zapach

Najwięcej trudności dostarcza ochrona tego co w perfumach najważniejsze, czyli zapachu.

Przez lata ochrona polegała raczej na podejmowaniu działań faktycznych niż prawnych – np. na strzeżeniu tajemnic handlowych, ochronie know – how. Ochrony można było także poszukiwać przez patentowanie formuł chemicznych czy na gruncie przepisów o nieuczciwej konkurencji. Jednak to pilne strzeżenie receptury stanowiło najpewniejszą ochronę przed kopiowaniem zapachu.

Rozwój techniki (i takich metod jak m.in. chromatografia gazowa i spektometria masowa) spowodował jednak, że taka ochrona straciła rację bytu. Obecnie dość niewielkim wysiłkiem możliwe jest odtworzenie zapachu przez innych producentów, zarówno poprzez użycie identycznych składników i w takich samych proporcjach, jak i przy użyciu innych składników, które ostatecznie dadzą zapach tożsamy z oryginalnym.

Naśladownictwo zapachów perfum nie polega obecnie tylko na naśladowaniu nazw i opakowań, aby przypominały oryginalne perfumy, ale na naśladownictwie czy kopiowaniu samych zapachów i tworzeniu tzw. odpowiedników perfum oryginalnych. Sama zaś nazwa i flakon nie muszą być nawet podobne do oryginalnych.

Zapach jako znak towarowy

Podstawowy problem z rejestracją zapachu jako znaku towarowego polega na trudnościach w jego graficznej przedstawialności, czyli na trudnościach w opisie znaku. Wprawdzie zapach można opisać na kilka sposobów, przykładowo jako wzór chemiczny, poprzez załączenie próbki zapachu czy też zapis z urządzenia opartego na badaniu składu cząsteczkowego danej substancji, to jednak nie wykształciła się dotąd praktyka rejestrowania takich znaków przez urzędy patentowe.

Wyjątkiem, który odbił się szerokim echem, było zarejestrowanie przez OHIM jako znaku towarowego zapachu świeżo skoszonej trawy dla piłeczek tenisowych.

Jak pachnie świeżo skoszona trawa, każdy wie, ale jak ten zapach opisać?

Zgłaszający znak towarowy nie podjął się próby opisania tego zapachu, a opis znaku przedstawił następująco: “The mark consists of the smell of fresh cut grass applied to the product.”

Znaną próbą rejestracji zapachu perfum jako znaku towarowego był wniosek o rejestrację perfum Chanel No. 5, zawierający dość szczegółowy opis. Brytyjski Urząd Patentowy w roku 1994 odmówił rejestracji perfum. Urząd zwrócił uwagę na jedną bardzo istotną kwestię: zapach perfum sam w sobie jest towarem i dlatego nie może być zarejestrowany jako znak towarowy dla towaru, jakim są perfumy. Sam towar, jakim jest zapach, nie może bowiem być jednocześnie znakiem towarowym dla samego siebie.

Przykład

Pomijając ogólne trudności w rejestracji znaków zapachowych, podstawowa różnica pomiędzy zarejestrowaniem zapachu świeżo skoszonej trawy dla piłeczek tenisowych a zapachu perfum … dla perfum jest taka, że w pierwszym przypadku towarem są piłeczki tenisowe, a zapach ma na celu odróżnianie piłeczek jednego przedsiębiorcy (które pachną świeżo skoszoną trawą) od piłeczek innego przedsiębiorcy (które w ogóle nie pachną albo pachną inaczej). W drugim przypadku to zapach perfum jest właściwym towarem, dlatego nie można zarejestrować zapachu jako znaku dla odróżniania zapachu jednego przedsiębiorcy od zapachu innego przedsiębiorcy.

Perfumy jako utwór

W ostatnich latach można było zaobserwować sięganie po ochronę, jaką zapewnia prawo autorskie.

Orzeczenia sądów holenderskich

I tak, holenderski Sąd Apelacyjny w sprawie Lancome (producenta perfum Tresor) przeciwko Kecofa (producentowi perfum Female Treasure) uznał w 2004 roku, że perfumy są odbierane przez zmysły ludzkie, czyli spełniają niezbędną przesłankę ustalenia i mogą podlegać ochronie jako utwór. Sąd rozróżnił jednak sam zapach perfum od ciekłej, wonnej substancji i uznał, że sam zapach jest zbyt ulotny i zmienny, aby można go było objąć ochroną autorskoprawną – w przeciwieństwie natomiast do ciekłej substancji, którą można dostrzec za pomocą wzroku i która jest wystarczająco konkretna by uznać ją za utwór.

Uznanie za utwór samej substancji, a nie zapachu, zostało skrytykowane w doktrynie prawa holenderskiego. Podnoszono, że to tak jakby za utwór uznać kartki papieru, na których wydrukowano książkę, a nie jej treść. Natomiast holenderski Sąd Najwyższy uznał, że ochronie prawa autorskiego podlega sam zapach i to on jest utworem. Co więcej zapach nie może być identyfikowany ze składnikami wytwarzającymi wspomniany zapach, ale powinien być od nich odróżniany.

Ponieważ możliwe jest stworzenie perfum o tożsamych lub bardzo zbliżonych zapachach przy użyciu innych składników, w świetle orzeczenia holenderskiego Sądu Najwyższego – możliwe jest naruszenie praw do perfum jako utworu nawet, jeśli zostaną zastosowane inne składniki (czyli ciecze będą się różnić), jednak zapachy będą takie same lub bardzo podobne.

Orzeczenia sądów francuskich

Nie powinno też dziwić, że tematem ochrony perfum wielokrotnie zajmowały się sądy francuskie.

W niektórych orzeczeniach sądy francuskie stanęły na stanowisku, że perfumy są tworem ducha ludzkiego, czyli mogą stanowić utwór, a kopiowanie zapachu może stanowić naruszenie praw autorskich. W sprawie Thierry Mugler przeciwko GLB Molinard z 1999 roku sąd uznał, że perfumy Angel spełniają przesłankę oryginalności, sąd odmówił jednak ochrony z powodu niewykazania podmiotu uprawnionego.

Natomiast Sąd Kasacyjny w sprawie Nejla Bsiri-Barbir przeciwko Societe Haarmann and Reimer stwierdził, że zapach perfum, który wynika ze zwykłego zastosowania know-how, nie stanowi wytworu intelektu odzwierciedlającego osobowość twórcy, który można by uznać za utwór. Powyższe orzeczenie spotkało się z krytyką.

Pomimo ogromnej skali biznesu perfumeryjnego oraz jego olbrzymiej dochodowości, spory o naruszenie praw do zapachu perfum nie są powszechne. Na pewno jednak o tego typu sporach jeszcze usłyszymy.

Kopiowanie sukien ślubnych

Suknia może stanowić przedmiot ochrony prawnej – czy to jako wzór, czy też jako utwór. W tym wpisie nie dotykam problemów kopiowania wzorów ubrań na masową skalę, ale pojedynczego przypadku uszycia ubrania na podstawie cudzego projektu. Nie jest to największą bolączka, z jaką zmaga się branża mody, ale jest zagadnieniem ciekawym i częstym w odniesieniu do szczególnego rodzaju sukni – sukni ślubnych.

Szycie sukien ślubnych na zamówienie jest powszechnym zjawiskiem. Przyszła panna młoda może wybrać ze wzorów udostępnionych przez salon, uzgodnić modyfikacje i poprawki. Nierzadko jednak zamiast skorzystać z oryginalnego projektu, klientka zleca uszycie sukni ślubnej na podstawie zdjęcia z katalogu czy ze strony internetowej osobie trzeciej. Czasami dlatego, że suknia oryginalna jest znacznie droższa, czasami dlatego, że jest niedostępna w Polsce. O ile niewiele panien młodych rozważa, czy ich wymarzona suknia ślubna może stanowić naruszenie praw innego podmiotu – twórcy oryginału sukni, o tyle wiele firm zajmujących się szyciem sukien ślubnych taką świadomość posiada. Wiele salonów wprost zaznacza, że nie szyje sukien na podstawie zdjęć z katalogów, czasopism i stron internetowych, ale na podstawie własnych projektów bądź też może stworzyć indywidualny projekt dla klientki.

Zarejestrowany wzór sukni

Suknia może być zarejestrowana jako wzór przemysłowy w polskim Urzędzie Patentowym lub jako wzór wspólnotowy w OHIM. Są projektanci lub firmy, które rejestrują wzory sukien ślubnych. Jeśli suknia została zarejestrowana jako wzór to, zarówno uszycie identycznej sukni, jak i sukni zawierającej pewne przeróbki, ale w dalszym ciągu nie wywołującej ogólnego odmiennego wrażenia od sukni – wzoru, będzie stanowiło naruszenie praw do wzoru przemysłowego czy wspólnotowego (w zależności od tego, z jakim wzorem mamy w danej sytuacji do czynienia). Będzie tak nawet w sytuacji, gdy projektant stworzył podobny projekt samodzielnie, nie kopiując zarejestrowanego wzoru.

Niezarejestrowany wzór sukni

Jeżeli wzór sukni nie został zarejestrowany, może podlegać ochronie na terenie Unii Europejskiej jako niezarejestrowany wzór wspólnotowy, jeżeli jest nowy i posiada indywidualny charakter. Ochrona trwa przez 3 lata od momentu publicznego udostępnienia wzoru. Ochrona, jaką zapewnia niezarejestrowany wzór wspólnotowy jest węższa niż ochrona wynikająca z rejestracji wzoru. Wzór niezarejestrowany chroni tylko przed kopiowaniem sukni. Jeżeli więc ktoś niezależnie stworzył bardzo podobną suknię, to – inaczej niż przy wzorze zarejestrowanym – nie będzie ponosił odpowiedzialności z tytułu naruszenia praw do wzoru niezarejestrowanego.

Suknia jako utwór

Utwór w rozumieniu Prawa autorskiego to każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Na gruncie prawa autorskiego ochronie mogą podlegać także dzieła charakteryzujące się niewielkim stopniem indywidualności i oryginalności. Aby suknia ślubna podlegała ochronie jako utwór nie musi diametralnie odbiegać od kanonu mody ślubnej. Większość sukien ślubnych odpowiada właśnie pewnym kanonom, jednak „już gołym okiem” widać duże zróżnicowanie pomiędzy konkretnymi modelami.

W mojej ocenie, zdecydowana większość sukien ślubnych może zostać uznana za utwory i podlegać ochronie na gruncie Prawa autorskiego – większość sukien ślubnych odznacza się oryginalnością i indywidualnością. Często słyszę wypowiedzi w stylu: „99% sukni ślubnych jest koloru białego lub ecru i są długie, czyli generalnie są podobne”. Nie oznacza to jednak, że aby suknia ślubna mogła zostać uznana za utwór musi być w kolorze innym niż powszechnie przyjęty – np. czerwonym i być krótka. Absolutnie nie! A często tak właśnie – mylnie – jest rozumiane pojęcie utworu. Oczywiście są trendy, są kanony i niektóre suknie w te trendy się wpisują, inne zupełnie od nich odbiegają. Zarówno jedne, jak i drugie mogą zostać uznane za utwory, choć ocena zawsze dokonywana jest w odniesieniu do konkretnego przypadku.

Warto tu sięgnąć po porównanie z zupełnie innej dziedziny twórczości – nie ulega chyba najmniejszej wątpliwości, że kryminał, który zostanie całkowicie samodzielnie napisany przez współczesnego pisarza, ale niewolniczo będzie trzymać się kanonów wyznaczonych przez klasykę gatunku – Agathę Christie czy Arthura Conana Doyle – będzie utworem podlegającym ochronie prawno-autorskiej, nawet jeśli równocześnie będzie całkowicie wtórny i banalny. Podobnie jest z sukniami ślubnymi – sama wierność kanonowi (długa, biała) – nie pozbawia sukni przymiotu bycia utworem w rozumieniu przepisów o prawie autorskim.

Nie jest też oczywiście tak, że automatycznie każda suknia ślubna jest utworem, jednak z uwagi na mnogość wzorów, duże bogactwo, wielość zdobień, a przede wszystkim szerokie możliwości twórcze zaprojektowania sukni – wiele z nich stanowi utwory.

Plagiat

Jeżeli więc dana suknia będzie mogła zostać uznana za utwór, to jej skopiowanie przez inny salon – nawet na zamówienie indywidualnej klientki – będzie mogło stanowić naruszenie praw autorskich podmiotu, któremu te prawa przysługują. Będzie mogło być plagiatem, za który odpowiedzialność może ponosić zarówno osoba, która uszyła suknię na podstawie czyjegoś projektu, jak i sama klientka, która to zleciła, a następnie nosiła suknię.

W przypadku klientki można rozważyć – w odniesieniu do „skorzystania z sukni” – powołanie się na dozwolony użytek osobisty, choć trudno uznać, jak oceniłby to sąd, gdyby rozpoznawał tego typu sprawę. Na dozwolony użytek osobisty nie mógłby się natomiast powołać salon szyjący taką suknię, ponieważ otrzymuje wynagrodzenie, a więc robi to zarobkowo.

Przeróbki, modyfikacje – utwór zależny

Jeszcze częstsze są sytuacje, że klientka zleca uszycie sukni na określony wzór z katalogu innej firmy, ale jednocześnie chce wprowadzić zmiany: np. uszycie z innego materiału, w kolorze białym zamiast ecru, bez cekinów albo z większą ilością koronki. W takiej sytuacji dochodzi więc do modyfikacji pierwotnego wzoru sukni i w wyniku tego albo powstanie utwór zależny albo samodzielny (choć inspirowany).

Jeżeli mamy do czynienia z utworem zależnym, to uszycie sukni nie będzie stanowiło naruszenia praw autorskich, ale już jej sprzedaż czy korzystanie (czyli po prostu chodzenie w sukni) będzie wymagało zgody podmiotu uprawnionego. Jest oczywiste, że nikt nie szyje ani nie zleca uszycia sukni, aby ją tylko powiesić w szafie i oglądać, ale aby ją założyć, nawet jeżeli z reguły oficjalnie jest to tylko jeden raz w życiu (ewentualnie drugi na sesję zdjęciową :)).

Utwór inspirowany czy zależny?

Odpowiedź zawsze zależy od oceny konkretnego przypadku i truizmem jest stwierdzenie, że często ocena nie jest łatwa. Dla zobrazowania istoty problemu posłużę się przykładem.

Klientka – przyszła panna młoda – zleca salonowi mody ślubnej uszycie sukni ślubnej, której niezbędnym elementem powinny być strusie pióra. Panna młoda widziała kiedyś suknię z wykorzystaniem strusich piór i wymarzyła sobie, aby jej suknia była z takich piór. W oparciu o oczekiwania panny młodej salon tworzy projekt i szyje suknię. Jest to typowy przykład INSPIRACJI. Klientka nie dąży do skopiowania czyjegoś projektu, zależy jej tylko na wykorzystaniu pewnego elementu. Takie działanie jest dozwolone, a suknia nie będzie utworem zależnym tylko dlatego, że także zawiera strusie pióra. Będzie utworem wprawdzie inspirowanym innym utworem, ale jednak utworem samodzielnym i niezależnym. 

Klientka przychodzi do salonu z katalogiem sukien ślubnych znanej firmy i mówi: „chciałabym dokładnie taką suknię, ale w kolorze białym i bez trenu”. W oparciu o zdjęcie z katalogu, salon szyje identyczną suknię, różniącą się tylko kolorem i brakiem trenu. W efekcie uszytą suknię należy uznać za UTWÓR ZALEŻNY.

Praktyka

Szycie sukien ślubnych na zamówienie i posiłkowanie się cudzymi projektami nie jest zjawiskiem rzadkim. Niezwykle rzadkie są natomiast spory o naruszenie praw do sukni. Głównie z uwagi na fakt, że mało który salon chce występować na drogę sądową w przypadku indywidualnego naruszenia. Poza tym, tego typu sprawa jest dość trudna pod względem dowodowym.

Wiele salonów próbuje jednak faktycznie bronić się przed kopiowaniem np. zakazując fotografowania sukni czy klientki w sukni podczas przymiarki. Z drugiej strony szycie „na wzór” jest obecnie znacznie łatwiejsze z uwagi na dostępność kolekcji choćby na stronach internetowych.