Niezarejestrowany wzór wspólnotowy

Wzór wspólnotowy to w skrócie odpowiednik krajowego wzoru przemysłowego. Podstawowa różnica jest taka, że wzór przemysłowy jest chroniony tylko na terenie Polski, a wzór wspólnotowy na terenie całej Unii Europejskiej.

Wzór wspólnotowy

to postać całego lub części produktu, wynikającą w szczególności z cech linii, konturów, kolorystyki, kształtu, tekstury lub materiałów samego produktu lub jego ornamentacji.

Aby wzór podlegał ochronie musi być nowy i mieć indywidualny charakter.

Rozporządzeniem Rady nr 6/2002 z dnia 12 grudnia 2001 roku w sprawie wzorów wspólnotowych została wprowadzona dwutorowa ochrona wzorów wspólnotowych:

– ochrona wzorów niezarejestrowanych

– ochrona wzorów zarejestrowanych

Przytoczona wyżej definicja wzoru odnosi się zarówno do wzoru zarejestrowanego, jak i niezarejestrowanego. Jak sama nazwa wskazuje, wzór niezarejestrowany podlega ochronie bez dokonywania żadnych dodatkowych formalności. Ustawodawca europejski wprowadził ochronę wzorów niezarejestrowanych, aby wyjść naprzeciw sektorom gospodarki, które tworzą znaczne liczby wzorów, a dodatkowo wzory często się zmieniają i ich żywotność rynkowa jest krótka. Branża mody jest właśnie jednym z takich sektorów. Dla niej między innymi została wprowadzona ochrona niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego, która nie wymaga formalności rejestracyjnych. Jednocześnie okres ochrony jest krótki i wynosi 3 lata. Założenie jest jednak takie, że ponieważ żywotność produktu jest krótka – nie wymaga też długoletniej ochrony.

Nie oznacza to jednak, że produkty z branży odzieżowej mogą być chronione tylko jako niezarejestrowane wzory. Jest dla nich także dostępna ochrona w postaci wzorów zarejestrowanych, której przewagą jest większa pewność prawna wynikająca z rejestracji wzoru oraz dłuższy okres ochrony (maksymalnie 25 lat).

Niezarejestrowany wzór wspólnotowy zapewnia ochronę przed kopiowaniem. Ochrona ta nie obejmuje natomiast produktów stanowiących rezultat wzoru stworzonego niezależnie przez innego twórcę. W modzie, w której – jak się często słyszy – „już wszystko było”, w której projektanci czerpią z już istniejącego dorobku, a granica pomiędzy inspiracją a imitacją jest wyjątkowo cienka, jest prawdopodobne stworzenie bardzo podobnych lub nawet identycznych wzorów niezależnie przed dwóch projektantów. Dużo zależy od konkretnego wytworu – np. jeśli wzór biżuterii jest charakterystyczny, bogato zdobiony i zawiera wymyślne elementy, to jest mało prawdopodobne, że identyczny wzór został stworzony niezależnie przez innego projektanta.

W każdym wypadku kwestią zasadniczą jest wykazanie autorstwa wzoru i w tym celu należy gromadzić dowody potwierdzające stworzenie wzoru. Ponadto, ponieważ ochrona wzoru niezarejestrowanego rozpoczyna się od pierwszego publicznego udostępnienia wzoru, w razie sporu należy wykazać datę, formę i miejsce pierwszego publicznego udostępnienia wzoru, a także stan wzornictwa na moment udostępnienia wzoru (np. katalogi i reklamy konkurencji). To ostatnie ma znaczenie dla wykazania, że niezarejestrowany wzór posiada cechę nowości i indywidualnego charakteru.

Ochrona wzoru niezarejestrowanego trwa 3 lata i liczona jest od dnia, w którym wzór został po raz pierwszy udostępniony publicznie. Za publiczne udostępnienie wzoru na terenie Unii Europejskiej uważa się:

  • Opublikowanie wzoru np. w czasopismach, katalogach, broszurach, w internecie
  • Wystawienie wzoru np. na wystawie, targach
  • Wykorzystanie wzoru w handlu, np. sprzedaż wzoru (produktu według wzoru), reklama
  • Ujawnienie wzoru w inny sposób

a ponadto, takie udostępnienie wzoru mogło stać się dostatecznie znane podczas zwykłego toku prowadzenia spraw osobom z danej branży, działającym na terenie Unii.

Wzoru nie uważa się za udostępniony publicznie, jeśli został on ujawniony jedynie osobie trzeciej pod wyraźnym lub dorozumianym warunkiem zachowania poufności.

Wracając do przesłanek ochrony wzoru, czyli nowości i indywidualności, to wzór niezarejestrowany uważa się za nowy, jeśli identyczny wzór nie został udostępniony publicznie przed datą pierwszego publicznego udostępnienia wzoru niezarejestrowanego. Wzory uważa się za identyczne, jeżeli ich cechy różnią się jedynie nieistotnymi szczegółami.

Wzór niezarejestrowany posiada indywidualny charakter, jeśli całościowe wrażenie, jakie wywołuje na poinformowanym użytkowniku, różni się od wrażenia, jakie wywiera na tym użytkowniku wzór, który został udostępniony publicznie przed datą pierwszego publicznego udostępnienia wzoru niezarejestrowanego. Przy ocenie indywidualnego charakteru wzoru bierze się pod uwagę stopień swobody twórcy przy opracowywaniu wzoru.

Prawa przysługujące właścicielowi niezarejestrowanego wzoru są węższe w porównaniu z prawami właściciela wzoru zarejestrowanego. Właściciel niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego może zakazać używania (np. wytwarzania, oferowania, wprowadzania do obrotu, importu, eksportu, używania produktu, w którym wzór jest zawarty bądź zastosowany) jego wzoru wyłącznie w przypadku, jeżeli to używanie wynika z kopiowania jego wzoru. Nie będziemy mieli do czynienia ze skopiowaniem wzoru niezarejestrowanego, jeżeli twórca wzoru identycznego nie znał wzoru niezarejestrowanego.

W sprawach z powództw o naruszenie lub powództw o zaniechanie działań grożących naruszeniem niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego, właściwe są krajowe sądy do spraw wzorów wspólnotowych. W powyższych postępowaniach, sąd uzna ważność wzoru wspólnotowego, jeżeli uprawniony udowodni, że spełnia przesłanki ochrony niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego i wykaże, jak dalece jego wzór wspólnotowy wykazuje indywidualny charakter. Pozwany może natomiast zakwestionować ważność wzoru poprzez podniesienie zarzutu nieważności wzoru niezarejestrowanego lub w drodze powództwa wzajemnego o unieważnienie wzoru niezarejestrowanego.

Umowy zawierane przez projektantów

Jedna z Czytelniczek mojego bloga zawarła w komentarzu pod poprzednim wpisem kilka bardzo ważnych pytań dotyczących zawierania umów odnoszących do projektów torebek. Odpowiedź przekracza ramy komentarza, a poza tym powinna przydać się każdemu, kto zajmuje się projektowaniem, postanowiłam więc poświęcić temu tematowi osobny wpis.

Rodzaj umowy właściwej w danej sytuacji zależy od konkretnego przypadku. Z reguły jednak najbardziej właściwą umową dotyczącą stworzenia projektów torebek, ubrań butów czy akcesoriów, będzie umowa o dzieło. Jest ona także korzystna podatkowo dla projektanta, choć od tego roku należy pamiętać o limicie kosztów uzyskania przychodów.

Umowa nie musi zostać zawarta w formie pisemnej, może zostać zawarta np. ustnie. Jednak w przypadku ewentualnego sporu (w szczególności co do wynagrodzenia), brak umowy pisemnej oznacza większe trudności w dochodzeniu swoich praw.

Bez względu na to, jaka umowa zostanie zawarta, powinny zostać uregulowane kwestie praw autorskich. Przeniesienie autorskich praw majątkowych do projektu wymaga zawarcia umowy przenoszącej prawa autorskie w formie pisemnej. To samo dotyczy licencji wyłącznej. W tych umowach niezbędne jest także określenie pól eksploatacji, czyli tego, w jaki sposób nabywca może korzystać z projektów.

Jeżeli projektant nie zawrze z nabywcą umowy na piśmie albo zawrze, ale nie będzie z niej wyraźnie wynikało, że przenosi autorskie prawa majątkowe, wówczas nabywca uzyska tylko licencję niewyłączną (skuteczną tylko na terenie kraju, w którym ma siedzibę i tylko na 5 lat).

Zakres praw, jakie projektant przeniesie na nabywcę (np. na producenta, firmę szyjącą ubrania pod własną marką) zależy od uzgodnień pomiędzy stronami. Projektant może udzielić tylko licencji niewyłącznej i zachować prawo dalszej sprzedaży projektów innym osobom. W praktyce najwięcej zależy od tego, kto w danym stosunku ma silniejszą pozycję negocjacyjną (np. jest bardziej znany, kto silniejszy ekonomicznie: firma produkująca torebki czy ubrania pod swoją marką czy projektant). Realia rynkowe są takie, że często na wstępnym etapie rozwoju zawodowego, projektant musi przystać na warunki firmy, która chce zakupić projekty albo w ogóle zrezygnować z ich sprzedaży.

Z puntu widzenia projektanta, przenosząc autorskie prawa majątkowe do projektu, warto zachować autorskie prawa osobiste. W teorii autorskie prawa osobiste są niezbywalne, czyli w ogóle nie można ich sprzedać. Można jednak zobowiązać się wobec nabywcy, że projektant nie będzie wykonywał autorskich praw osobistych. Często twórcy wyrażają zgodę na nieoznaczanie utworu swoim nazwiskiem. W przypadku utworów funkcjonalnych czy użytkowych, a do takich zalicza się odzież, torebki, buty pojawia się na nich nie nazwisko czy pseudonim projektanta, ale znak towarowy firmy sprzedającej te towary. Do rzadkości należą sytuację, że marka czy znak towarowy i nazwisko lub pseudonim projektanta są tożsame. Nie oznacza to jednak, że projektant musi zostać pozbawiony możliwości „przyznawania się” do swoich projektów. W umowie warto zawrzeć postanowienia, że nazwisko autora projektów znajdzie się np. na stronie internetowej i w katalogach firmy, jak również, że projektant będzie mógł powoływać się na stworzone przez siebie projekty np. w portfolio.

Jeżeli zostanie zawarta umowa przenosząca autorskie prawa majątkowe do projektów, to projektant nie będzie mógł ich następnie ponownie sprzedać, a nawet nie będzie mógł sam uszyć ubrania czy torebki według tych projektów. Chyba że skuteczność umowy przenoszącej prawa autorskie zostanie ograniczona czasowo i np. po 5 latach prawa autorskie „wrócą” do projektanta. Albo chyba że zostanie zawarta umowa licencyjna niewyłączna.

Nawet jednak w sytuacji, gdy projektant przeniesie na nabywcę autorskie prawa majątkowe nie oznacza to, że nabywca może zrobić wszystko z projektami. Jeżeli projekty zostaną zmodyfikowane, to powstanie tzw. utwór zależny. Sama modyfikacja czy przeróbka jest dozwolona, ale aby korzystać czy rozporządzać takimi zmodyfikowanymi projektami, konieczna będzie zgoda projektanta. Chyba że projektant zezwoli nabywcy w umowie przenoszącej prawa autorskie na wykonywanie praw zależnych do projektów. Wtedy to nabywca będzie mógł dokonywać przeróbek, a następnie szyć i sprzedawać produkty według projektów bez zgody projektanta. Projektantowi pozostałaby wtedy jedynie ochrona na podstawie autorskich praw osobistych, o czym poniżej.

Zachowanie praw zależnych przez projektanta jest ważne także z punktu widzenia przyszłych projektów. Jeżeli projektant tworzy kilkadziesiąt wzorów torebek, to rzadko każda z nich jest diametralnie inna. Z reguły tworzą one spójną kolekcję, odzwierciedlają styl projektanta czy aktualne trendy. Jeżeli projektant zachowa prawa zależne, to może zmodyfikować własne projekty – te które już sprzedał – (np. zmieniając zapięcia, dodając kieszeń, zmieniając paski), i będzie miał do nich pełnię praw.

Co w sytuacji, gdy projektant zbył autorskie prawa majątkowe i przeniósł na nabywcę także prawo do zezwalania na wykonywanie praw zależnych, a nabywca dokonał przeróbek projektów?

Wtedy pozostanie ochrona autorskich praw osobistych.

Jeżeli projektant nie zobowiązał się w umowie z nabywcą do niewykonywania autorskich praw osobistych, to będzie mógł powołać się na prawo do nienaruszalności treści i formy projektów oraz ich rzetelnego wykorzystania. Na przykład: jeżeli nabywca dokona modyfikacji projektów, które będą nieakceptowalne z punktu widzenia projektanta, naruszą istotę projektów, zerwą więź projektanta z utworem.

Powyższe uwagi są aktualne pod warunkiem, że projekty są utworami w rozumieniu Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, czyli że mają twórczy i indywidualny charakter. Co do zasady projekt torebki, ubrania, akcesoriów, biżuterii czy flakonu perfum może być utworem, jeżeli spełnia powyższe cechy. Każdy przypadek badany jest jednak indywidualnie, a w przypadku postępowania sądowego, to właśnie ocena, czy dany projekt jest utworem w świetle Prawa autorskiego, może być jednym z najbardziej spornych elementów.

Zarówno torebka jak i ubranie czy biżuteria mogą podlegać ochronie jako wzory przemysłowe, zgłaszane do Urzędu Patentowego lub jako wzory wspólnotowe zgłaszane do OHIM. Nie ma sensu rejestrowanie wszystkich projektów jako wzorów przemysłowych zwłaszcza, że byłoby to kosztowne. Ponadto, w przypadku ubrań, które nie mają charakteru ponadczasowego i „wyjdą z mody” po jednym sezonie, uzyskiwanie takiej ochrony byłoby niepraktyczne. Warto jednak rozważyć zarejestrowanie jednego czy kilku modeli najbardziej charakterystycznych dla projektanta, np. torebek, które występują w różnych kolorach czy różnych rozmiarach. Wówczas łatwiej jest dochodzić praw przeciwko podmiotom kopiującym wzory.

Istnieje też ochrona wzoru niezarejestrowanego – trwa ona 3 lata od daty pierwszego udostępnienia wzoru i nie wymaga dokonywania formalności w postaci rejestracji. Ten rodzaj ochrony jest wyjątkowo odpowiedni właśnie w modzie, gdzie trendy i wzory zmieniają się niezwykle szybko. To ważny instrument ochrony, często jednak nieznany projektantom.

Należy pamiętać, że aby dochodzić ochrony swoich praw przed naruszeniami – przede wszystkim trzeba wykazać autorstwo projektu, co w razie sporu wcale nie jest takie łatwe. Dlatego warto dobrze dokumentować swoje prace, opatrywać je datami, zachowywać protokoły przekazania projektów, korespondencję mailową itp. U notariusza można natomiast uzyskać poświadczenie daty okazania dokumentów. Będzie to data pewna, dowodząca że w danym dniu projekty już istniały.

Dlaczego warto chronić własność intelektualną?

Własność intelektualna firmy z szeroko pojętej branży mody najczęściej obejmuje: znaki towarowe, wzory przemysłowe, czasami wzory użytkowe, rzadziej patenty na wynalazki. Często wytwory projektantów (sukienki, buty, kolczyki) są utworami w rozumieniu Prawa autorskiego i jako takie korzystają z ochrony na podstawie przepisów tej ustawy.

W przypadku niektórych działań konkurencji i innych osób (np. naruszeniu tajemnicy przedsiębiorstwa, naśladownictwie produktu) z pomocą przychodzi także ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Własność intelektualna może być chroniona w sposób sformalizowany – taki charakter ma przede wszystkim ochrona na podstawie przepisów prawa własności przemysłowej, przykładowo uzyskanie prawa ochronnego na znak towarowy. Po drugiej stronie są przepisy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych – których działanie jest niezależne od dopełnienia jakichkolwiek formalności (przykładowo – projekt sukni stanowiącej utwór podlega ochronie prawnoautorskiej już z chwilą ustalenia tego projektu).

Dlaczego warto chronić własność intelektualną?

Ponieważ:

kształtuje atrakcyjny wizerunek firmy, kreuje wartość marki lub umacnia jej renomę

Nikogo nie trzeba przekonywać, jaką siłę może mieć marka. Zjawisko to jest fenomenalnym obszarem do badań dla socjologów, psychologów biznesu czy specjalistów z innych dziedzin. Widząc logo znanej firmy czy domu mody niejako automatycznie kojarzymy je z określonym przesłaniem i z określoną historią (np. marka skierowana wyłącznie do kobiet, marka skierowana do młodzieży o przystępnych cenach, a może marka ekskluzywna, dostępna tylko dla osób najbardziej zamożnych).

posiadanie praw własności intelektualnej może zmniejszać ryzyko naruszeń, a gdy do nich doszło – ułatwiać dochodzenie roszczeń

W wielu wypadkach, zwłaszcza gdy naruszyciel nie działał ze świadomością i wolą naruszenia czyichś praw, samo wezwanie do zaniechania naruszeń z powołaniem się na rejestrację znaku towarowego czy wzoru przemysłowego okazuje się skuteczne.

prawa własności intelektualnej stanowią istotny składnik majątku firmy, niekiedy najistotniejszy i przynoszący najwyższe dochody

Na przykład: to renomowane znaki towarowe wielu firm stanowią ich główne aktywa, nie nieruchomości, nie lokale, nie maszyny.

prawa własności intelektualnej (takie jak znaki towarowe, wzory przemysłowe, utwory) mogą być zbywane i stanowić źródło przychodu np. z tytułu opłat licencyjnych, mogą być źródłem zabezpieczenia kredytów.

Postawione na wstępie pytanie powinno więc raczej brzmieć: jak chronić własność intelektualną firmy, a nie – dlaczego?

Dostępne regulacje prawne zapewniają szereg możliwości ochrony, zarówno skutecznej w Polsce, jak i w całej Europie czy na świecie.

Zachęcam każdego przedsiębiorcę, nawet małą rodzimą firmę, projektującą ubrania dla wąskiego kręgu odbiorców, aby chroniła swoje wytwory własności intelektualnej. Co dokładnie chronić i w jaki sposób, powinno być elementem strategii ochrony danego podmiotu. Naturalnie nie ma sensu rejestrować każdego projektu odzieży jako wzoru przemysłowego. Strategia polega właśnie na ustaleniu, co firma powinna chronić w sposób formalny (rejestrując w krajowym Urzędzie Patentowym czy OHIM) oraz w jaki sposób reagować na naruszenia i na jakiej podstawie ich dochodzić.

To wszystko powinno być ważne także dla mniejszych firm. W mojej praktyce zetknęłam się np. z sytuacją kopiowania projektów osoby znanej tylko lokalnie. Po kilku latach produkty tego projektanta stały się znane w Polsce oraz krajach sąsiednich. Wtedy projektant zdecydował się na podjęcie formalnych działań przeciwko naruszającym jego prawa. Niestety, kilkuletnie tolerowanie istniejących naruszeń, doprowadziło do tego, że skuteczne dochodzenie ochrony było dużo trudniejsze niż na początku – oczywiście nie było niemożliwe, wymagało jednak poniesienia znacznie większych kosztów i wysiłku, niż gdyby projektant od początku prawidłowo chronił swoje prawa.

W kolejnych wpisach będę dawała wskazówki jak chronić własność intelektualną w modzie – której charakterystyczną przecież cechą jest podleganie nieustannym zmianom i przeobrażeniom.